niedziela, 5 kwietnia 2020

"Zabobon" Ahsan Ridha Hassan


Lubię zdania napęczniałe od wielosensów. Treść właściwą zaplątaną w dygresjach, gdy akcja stoi w miejscu, mimo poruszenia dziesiątek tematów. Ale zdaję sobie sprawę, że ten niekończący się strumień świadomości, myślowy „patataizm” może zmęczyć. Zamiast porwać czytelnika z nurtem rzeki, może go sponiewierać, poobijać po kamieniach i wyrzucić na brzeg, obolałego i ciężko łapiącego oddech. Dodajmy do tego, że dziś dobra książka to dla wielu taka, która „szybko się czyta”. Z tego powodu „Zabobon” nie ma szans przypaść do gustu masowemu odbiorcy.

poniedziałek, 23 marca 2020

"Osaczona" Pola Roxa (recenzja przedpremierowa)


Blanka Lipińska powinna się uczyć u tej pani. Serio serio, jeśli jakiś dosadny i wulgarny erotyk miałby zostać zekranizowany, powinna to być „Osaczona”, a nie jakieś tam dni. Książka wręcz ocieka seksem, ścieka i przecieka, spływa, nabrzmiewa i wypływa. Może i zamiast Massimo mamy Waldka, do tego z lekkim brzuszkiem, może i zamiast Laury jest Karolina, czasem wyszczekana, ale częściej ciapa i beksa, ale ten debiut ze stajni Lipstick Books sprawił mi masę frajdy przy czytaniu.

Ostrzeżenie! Achtung! Warning! Wnimanje!

Produkt może zawierać śladowe ilości wulgaryzmów. Czytasz recenzję na własną odpowiedzialność.

czwartek, 19 marca 2020

"Bez pożegnania" Agnieszka Lingas-Łoniewska (recenzja przedpremierowa)


Rozedrgane palce, szloch wstrzymywany w gardle, oczy, które uparcie wciąż zachodzą łzami... Zanim udało mi się uspokoić oddech i zatrzymać roztrzęsione dłonie na uspokajająco chłodnej klawiaturze, minęło kilka dobrych minut. Myśli wciąż kłębią się w mojej głowie jak stado kolibrów, a serce bije tak szybko i gwałtownie, jakby miało zaraz rozsadzić mi klatkę piersiową. Nie wiem, czy dziś zasnę... Czy kiedykolwiek zasnę... Ta nawałnica emocji, jaka przetoczyła się przez moją duszę... Jak wrócić do rzeczywistości po czymś takim? Jak sobie z tym poradzić?

niedziela, 15 marca 2020

"Nic o mnie nie wiesz" E.G Scott


Trzy razy porzucali mnie mężczyźni. Dwa razy umierałam. Co mnie zabije, to mnie wzmocni”.

Nic o mnie nie wiesz” to rezultat współpracy dwójki pisarzy, Elizabeth Keenan i Grega Wandsa, publikujących pod pseudonimem E.G. Scott. Na okładce widnieje zachęcający blurb: „Czyta się z zapartym tchem. Mistrzowska półka”. Nie mogę tego potwierdzić, bo w moim przypadku powtórzyła się sytuacja, jaką przechodziłam z „Reputacją” Marcina Kiszeli. Jedną i drugą książkę czytałam na raty, a przez niektóre fragmenty wręcz brnęłam jak przez zaspy. Pod wiatr. Za to, po przespaniu się z wrażeniami, jedną i drugą pozycję uważam za całkiem niezłą. Choć jeśli chodzi o „Reputację”, jestem pod dużym wrażeniem, a dla dzieła E.G. Scott bardzo staram się być sprawiedliwa. Dlaczego? O tym dalej.

piątek, 6 marca 2020

"Władcy czasu" Eva García Sáenz de Urturi


Kiedy przewróciłam ostatnią stronę „Władców czasu”, poczułam się jak po obejrzeniu ostatniego odcinka „Sailor Moon”. Mimo że od tamtego dnia minęło ponad dwadzieścia lat, wciąż pamiętam ten zachwyt pomieszany ze smutkiem. Napięcie opadło, wszystkie wątki podomykane, bohaterowie mogą wreszcie odpocząć i zająć się swoim życiem. Elfy odpływają. Kurtyna.